Boulogne-Sur-Mer

10 czerwca, poniedziałek

Przez 3/4 drogi halsówka na silniku. Żagle postawiliśmy dopiero za winklem za Calais. Uff. Przed północą dopłynęliśmy do ładnie brzmiącego miasteczka Boulogne-Sur-Mer. Okazało się również ładne z wyglądu, chociaż widok na marinę nie był zbyt atrakcyjny. Cały poniedziałek zrobiliśmy sobie odpoczynek.

Bul marina

Potajemnie, zamiast iść na zakupy, Józek i Andrzej (twierdzi, że z podjuszczenia Józka) poszli zwiedzić „największe w Europie” akwarium. A my z Krzyśkiem w tym czasie tyraliśmy na jachcie.

Bul akwarium Bul małe akwaria Bul rekin i nurek Bul płaszczka

Za karę poszedłem sam zwiedzić starówkę Boulogne. Faktycznie ładna.

Bul obelisk Bul palma i domek

Wstąpiłem również do katedry prosić o wstawiennictwo. Mam nadzieję, że udanie.

Bul katedra Bul Notre Dame

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>