17 czerwca, wtorek
Po dniu postoju i odpoczynku w Danii ruszyłem na północ. Odejście od kei przy dość silnym dopychającym wietrze, przy ciasno ustawionych w dwóch rzędach jachtach, na dodatek będąc sam na pokładzie, nie było zbyt łatwe. Już po półgodzinnych próbach minąłem główki portu. Wczoraj wiało dość mocno, dzisiaj piękna zachodnia połówka niesie mnie już do Szwecji. Celem jest Varberg, a co wyjdzie?