Archiwa kategorii: ……..Etap 426 Falmouth-Dublin

Etap 426 Falmouth-Dublin (podsumowanie)

29 czerwca, sobota

Tydzień spędzony z trzema Francuzkami był bardzo ciekawy i obfity w wrażenia przede wszystkim kulinarne :) za co bardzo dziękuję!

Anglia-Walia-Irlandia 426

Z angielskiego Falmouth w Kornwalii, przez ostatni na południowy zachód wysunięty port brytyjski Newlyn, przez walijski Milford Haven, przez irlandzki Arklow dotarliśmy pod Dublin do Dun Laoghaire. Przepłynęliśmy 282 Mm w czasie 59 godzin i niestety, mimo płynięcia w poprzek Kanału Bristolskiego i Morza Irlandzkiego, ponad połowę drogi na silniku.

Ja odjechałem w południe, ale dziewczynki zostały jeszcze przez cały dzień :)

Dub drinki Dub występ Dub AGM i baloniki Dziewczyny, dziękuję i do zobaczenia!

Arklow, Irlandia

27 czerwca, czwartek

W środę rano urzędnik śluzowy w Pierhead zezwolił nam na wypłynięcie przez śluzę z mariny Milford. Skwapliwie skorzystaliśmy i w dwie godziny byliśmy przy wyspie Skomer – wyspie ptaków. Dwie godziny w ciszy obserwowaliśmy maskonury, czyli puffiny, różne mewy i inne ptaszyska. Jeśli chodzi o ciszę, to myśmy ją zachowywali, ptaszory się darły.

Mil-Ark dziewczyny i ptaki Mil-Ark skała i ptaki

 

Mil-Ark maskonury Mil-Ark maskonur

Przez cały dzień pokonywaliśmy dzielnie na silniku Morze Celtyckie pożywiając się zupą rybną.

Mil-Ark AGM zupa na pokładzie Mil-Ark AGM w drodze

Mil-Ark zachód Mil-Ark AGM o zachodzie

Dopiero wieczorem wreszcie przywiało i ciemną nocą dotarliśmy do Irlandii. Osiedliśmy w Arklow.

Ark Aurelie Irlandka Ark główki portu z grajkiem

A dzisiaj… Jak Irlandia, to oczywiście Guinness!

Ark Guiness Time Ark plakat Ark pub A i B Ark B i Guiness

Znak czasów – puste kościoły, pełne puby…

Ark kościół Ark pub kontuar

A miasteczko, jak miasteczko – ładne. I Lady Melina na rzece Avoca też ładna.

Ark most i widok Ark LM na rzece Avoca

Milford Haven, Walia

25 czerwca, wtorek

Po całodobowym rejsowaniu przez Morze Celtyckie w poprzek Kanału Bristolskiego, niestety prawie cały czas na silniku, ciut przed dziewiątą rano, tuż przed wysoką wodą osiedliśmy w marinie Milford Haven. To „tuż przed wysoką wodą” było ważne, bo za dziesięć minut zamykano śluzę i musielibyśmy pikołkować na kotwicy 3 1/4 h, żeby nam ją otworzono. Taki to urok pływania po wodach pływowych.

Cały dzień dla nas. Będzie na pewno ciekawie :)

Tak, było ciekawie. Najpierw Gloria i Aurelia przyniosły z targu specjały i przygotowały to-to  wstępnie na kolację.

Mil krab Mil krab i małże

Potem wybraliśmy się na wycieczkę pieszą po okolicy. Widoki najpierw nie powalały, ale później całkiem-całkiem było ładnie. Nogi weszły nam do d…

Mil drogowskaz Mil rurociąg Mil zatoczka Mil spacer

No i nadeszła kolacja…

Mil AiG za stołem z krabem Mil MiB za stołem z krabem

Mil narzędzia Mil małże na obiad

Po tym były jeszcze banany flambirowane, ale ze względu na przepisy p.poż. nie pokażę tu  odpowiedniego filmiku. A szkoda…

Etap 426: Falmouth-…

22 czerwca, sobota

Po południu po długiej podróży autobusem z Londynu dotarłem do Falmouth w Kornwalii, na prawie sam czubek południowo-zachodniej Anglii.

Fal łódki Fal miasto

Spory port z ogromną ilością jachtów stojących i przy pomostach, i na kotwicy.

Fal port2 Fal port1

Czekały już na mnie trzy załogantki, Francuzki – Małgosia, Glorie i Aurelie.

Fal załoga Fal omlet

Po miłym zapoznaniu się Gloria przygotowała najprawdziwszy francuski omlet.