Archiwa kategorii: …….W Szczecinie

I kolejny

21 kwietnia, niedziela

Od czwartku wieczorem do soboty wieczorem w dalszym ciągu staraliśmy się porządkować bałagan na Lady Melinie tym razem w czteroosobowym składzie. Oczywiście pod kierownictwem Wojtka Codrowa, znowu z Andrzejem Szlezakiem i – po raz pierwszy od dłuższego czasu – z Maćkiem Rukaszem. Maciek, a w zasadzie jego żona Danusia, wpisali się ciastem. Na zdjęciu ciasto i bałagan:

Maciek R. i Wojtek C. Bałagan

Z pięknych rzeczy należy odnotować m.in. sprawność kingstona i wyglancowane przez Bogusia Skotnickiego chronometr i barometr.

LM o północy Wypolerowany chronometr i barometrNastępny wyjazd w środę. Kto jest chętny? Zapraszam do współpracy!

I następny

16 kwietnia, wtorek

Przyjechałem w czwartek wieczorem. Czarek Z. dojechał w piątek, a w sobotę Wojtek C., Andrzej Sz. i Boguś K. Zameldował się też Maciek K. vel Gajowy ze Szczecina i na dodatek szkutnik Wojtek J. I wszyscy mieli robotę!

Czarek przykręca Andrzej z czołówką Boguś przy klapie Gajowy przy kabestanieRozmowa z Obcym Wojtek zafrasowany

Były też przyjemniejsze momenty. Nadmieniam, że dżemik Miry od Czarka został wręcz wylizany.

Dżemik B z kawą

W niedzielę wyjechała trójka, a w poniedziałek dwójka. Wracamy znowu w czwartek. Roboty nie brakuje – chcesz wspomóc?

Następny roboczy weekend

8 kwietnia, poniedziałek

Tym razem pojechaliśmy znowu we trójkę, ale oprócz Wojtka był z nami Czarek Zwarycz. Przywiózł ze sobą pyszny chleb pieczony przez swoją żonę Mirę

Czarek i chleb

Dookoła nas, nad naszymi głowami latały sobie jachty. Widać, że już wiosna.

Latające jachty Czarek i zbiornik

Znowu parę robót udało nam się zrobić, m.in. zainstalować nowe panele solarne. Roboty jest jeszcze mnóstwo – może ktoś miałby ochotę nam pomoc? Przyda się każda para rąk.

A w drodze powrotnej tradycyjnie odwiedziliśmy krokodyla, tuż obok przewspaniałej, bezsensownej rolniczej blokady węzła Myślibórz na A3 i odcinka do Gorzowa.

Krokodyl

U takielmistrza

29 marca, piątek

Zakończyliśmy wreszcie umówioną od pół roku wizytę u p. Mirosława Marciniaka.

LM u takielmistrza

Wymieniliśmy roler wewnętrznego foka samohalsującego, wymieniliśmy wszystkie relingi  dookoła LM oraz dokonaliśmy przeglądu i serwisu takielunku stałego, czyli want.

LM nowy roler LM nowy reling

Płynąc z Wojtkiem Codrowem w piątek tuż poświcie z Dąbia na Gocław mieliśmy po drodze piękne widoki.

LM Wojtek LM łabędź LM namorzyny Szczecin LM przemysłowy Szczecin

Kurs STCW

24 marca, niedziela

Razem z Magdą i Arkiem z zaprzyjaźnionego jachtu Ofka dzisiaj zakończyliśmy 4-dniowy kurs STCW w zakresie bezpieczeństwa na morzu (indywidualne techniki ratunkowe, przeciwpożarowy, zasady udzielania pomocy medycznej, przepisy).

STCW pożar STCW w kombinezonie STCW krasnale w wodzie STCW w tratwie

Dziękuję organizatorom z firmy Maritime Safety & Security.    Warto było. Polecam!

Certyfikaty

Tu jest filmik przygotowany przez Magdę i Arka z Ofki.  Warto obejrzeć.

Kafelki-duperelki

18 marca, poniedziałek

Tym razem w ten weekend pojechaliśmy w trójkę w innym składzie, oczywiście z Wojtkiem Codrowem, ale głównym macherem był Maciek Kucharczyk, a ekipę uzupełnił na miejscu szkutnik Wojtek Jakutowicz. Wojtek C. miał organizować nam robotę i mieszać w kablach elektrycznych, Maciek uzupełnić kafelki w kingstonie, Wojtek J. szkutniczyć, a ja wykonywać przeróżne polecenia.

LM 16.3.24 Wojtek J. szkutnik

Pracowaliśmy również nocami.

LM 16.3.24 Maciek K. LM 16.3.24 Wojtek C.

A po pracy, przy soku malinowym…

LM 16.3.24 Wojtek i Maciek

Efekt kafelkowania okazał się nader zadowalający. Jeszcze tylko osadzić kibelek i …

LM 16.3.24 kafelki

Jak przyjechaliśmy w piątek, tak wyjechaliśmy w niedzielę.

Z Dąbia na Gocław

5 marca, wtorek

Roboty cały czas trwają. Koordynacją wszystkich prac zajmuje się Wojtek Codrow, a wcześniej silnikiem Jurek Kobra Żurowski. Robotami szkutniczymi i innymi codziennie na miejscu zajmuje się Wojtek Jakutowicz. Na weekendy przyjeżdżają różni koledzy, w tym m.in. głównie Andrzej Szlezak i Leszek Gruszewski, a tym razem z Andrzejem był Boguś Kołacz.

LM 3.3.24 A i B

W niedzielę bardzo późnym wieczorem po raz pierwszy w tym roku Lady Melina zrobiła krótki rekonesans po okolicy mariny na Dąbiu, a w poniedziałek o świcie ruszyliśmy z Dąbia na Gocław.

LM 3.3.24 Dąbie noc LM 4.3.24 wschód LM 4.3.24 A i B LM 4.3.24 BR

Popłynęliśmy do takielmistrza – p. Mirosława Marciniaka, na obdukcję takielunku.

LM 4.3.24 Gocław LM 4.3.24 Gocław-Marciniak

Po południu ruszyliśmy z powrotem do domu, czyli mariny LOK na Dąbiu.

Kolejna robocza wizyta

17 lutego, sobota

Na Lady Melinie roboty trwają w najlepsze.

LM 2024-02-17(1) LM 2024-02-17(2)

Mimo ogólnego jeszcze rozgardiaszu, powoli chyba widać koniec robót – chociaż na jachcie nigdy nie ma ich końca :(  Dzisiaj np. m.in. zamontowaliśmy nową baterię przy zlewozmywaku, ale zdemontowaliśmy bojler. Itp., itd., etc…  Kończy się kapitalny remont kingstona – niedługo będzie można pójść tam, niczym król na piechotę.

Jeśli ktoś w niedługim czasie miałby ochotę na pomoc, bo drobnych robót jest mnóstwo, to serdecznie zapraszam i zachęcam. Marzec, to dobra pora na takie pomysły.

Chyba powoli remont zmierza ku końcowi

30 października 2023, poniedziałek

Chyba przesadziłem nic nie publikując tutaj od czterech miesięcy! Muszę się wziąć do opisania całej sytuacji… Od czasu slipowania późną jesienią ubiegłego roku do Szczecina na Lady Melinie  przyjeżdżaliśmy 25 razy w różnych konstelacjach, zawsze coś dłubiąc przy jachcie. Zaś roboty ekipy stacjonarnej pod wodzą Wojtka Jakutowicza trwały i trwają niemal nieprzerwanie.

Lady Melina wreszcie na wodzie

5 czerwca, poniedziałek

Po bardzo długim okresie intensywnych prac przy kadłubie wreszcie dzisiaj udało nam się postawić Lady Melinę na wodzie.

20230605_112738m

Wcześniej musieliśmy ustalić gdzie dziób, gdzie rufa,…

20230605_112259m 20230605_112609m

…zatkać wszystkie otwory odpowiednimi końcówkami…

20230605_112457m

…i znaleźć silnik.

20230605_105358m 20230605_105631m

Udało się! Od razu przetransportowaliśmy na holu Lady Melinę z Mariny PTTK do mariny LOK, gdzie znaleźliśmy port schronienia na ten sezon.

20230605_143300m 20230605_143737m

Wieczorem we czwórkę z Wojtkiem Codrowem, Jurkiem Kobrą Żurowskim i Leszkiem Gruszewskim zmęczeni robotą, stresem i upałem pojechaliśmy z powrotem do Wrocławia.

Zostało jeszcze mnóstwo roboty, zanim ruszymy na morze.

Przyspieszamy szybciej

5 kwietnia, środa

W poprzedni weekend pod koniec marca byliśmy znowu we trójkę z Wojtkiem i tym razem z Panem Kobrą. Oprócz typowych wojtkowych robót przy prądzie, Kobra wyrezał nową dziurę w kadłubie. Ale ją na szczęście zaraz zatkał.

20230322_111730m 20230317_163929m

Byliśmy również wczoraj we wtorek we dwójkę z W. No i dobrze, że tylko we dwójkę, bo oprócz nas przy robocie było jeszcze pięć osób. Wnętrze nie nadaje się do pokazania, bo jest tam jedna wielka rozp… (np. nie ma sufitów, gretingów, kajuty dziobowej, a cały układ napędowy jest zdemontowany i poddawany regeneracji).

20230404_100124m 20230404_095904m

Niestety planowany termin wodowania na 15-go raczej jest nierealny, bo zbyt niskie temperatury nie pozwolą na całkowite pomalowanie burt. Ech, szkoda. Trzeba będzie nieco zmodyfikować plan sezonu. A widok z wysoka z dziobu na Jezioro Dąbie jest taki zachęcający…

20230404_093826m 20230404_093900m

Powoli przyspieszamy

18 marca, niedziela

Znowu byliśmy w Szczecinie na Melinie. Znowu we trójkę (Wojtek C., Leszek G. i ja) wspomagani siłami miejscowymi Wojtka J., a z Wrocławia Jurka Kobry Ż. i Andrzeja Sz.

20230317_161331m 20230317_103103xm

Z zewnątrz jacht jest przygotowany do malowania, a farby zamówione, wewnątrz wszystko wybebeszone i sprowadzone do Wrocławia, naprawiane i konserwowane.

Wielkimi krokami zbliża się wiosna. Roboty jest mnóstwo, a będzie jeszcze więcej. Kto byłby chętny do pomocy i pobytu od czasu do czasu nad morzem (no, prawie nad morzem)?

Powolutku

12 marca, niedziela

Tydzień temu, na początku marca, byliśmy znowu w Szczecinie w trójkowym składzie z Wojtkiem C. i Leszkiem G. Znowu coś przywieźliśmy, coś zamontowaliśmy, coś zrobiliśmy i coś wywieźliśmy.

20230303_145501m 20230303_150535m

Na miejscu spotkaliśmy się z Wojtkiem J. Zaczęły się prace przy kadłubie.

20230303_121931m IMG-20230312-WA0001

Taki zielony i ciapkowaty (zdjęcie z dzisiaj), to chyba nie nasz…

Sklepik ze szpejami

23 lutego, czwartek

Komu, komu…?    We wtorek byliśmy znowu w Szczecinie na Lady Melinie.

20230221_132209m WhatsApp Image 2023-02-21 at 12.40.15

Wojtek Codrow demontował różną elektronikę i wypruwał różne kable, ale też instalował nowe wynalazki przy stoliku nawigacyjnym, Leszek Gruszewski jak zwykle mieszał przy osmozie, a ja wywalałem różne różności z wnętrza, ułatwiając dostęp do miejsc dla różnych do robót szkutniczych. Oddaliśmy tratwę i kamizelki do atestacji.

20230222_105843m 20230222_105932m

We Wrocławiu puchnie magazynek i piorą się liny. Powstają nowe węzły, tu: pralkowy.20230223_152426m WhatsApp Image 2023-02-17 at 14.21.23

Przywieźliśmy cuda, cudeńka, które nie należą do wyposażenia LM. Sztormiaki, spodnie, śpiwory, kalosze, rękawice, sztuk kilka czegoś zapakowanego, cztery wędki, pilkery, różności w skrzynkach wędkarskich itp.

Zakładam więc sklepik.  Komu?, komu?, bo wy…lę to z domu!

LM dla Izabelli, SW dla Anny

6 lutego, poniedziałek

My tu sobie spokojnie z Wojtkiem Codrowem w Szczecinie demontujemy różne rzeczy na Lady Melinie przygotowując jacht do poważnych robót, a tu nagle późnym wieczorem dobiegły końca dwie nasze licytacje dla WOŚP.

Tygodniowy rejs na Lady Melinie wylicytowała Izabella z Warszawy dla swojego kochanego męża Andrzeja. Weekend na SeaWay, tak samo, jak w roku ubiegłym, padł łupem Anny z Zielonej Góry.

Bardzo dziękujemy za wysoką licytację i wpłaty na szlachetny cel. Zapraszam na pokład!

Styczniowa robocza wizyta

13 stycznia, piątek

Wczoraj w czwórkę (Wojtek Codrow, Jurek Kobra Żurowski, Leszek Gruszewski i ja) pojechaliśmy do Szczecina z krótką roboczą wizytą. Przede wszystkim oddaliśmy wszystkie żagle do cerowania do Ast Sails, umówiliśmy się na przegląd Webasto, dogadaliśmy sprawę odnowienia materaców i tapicerki oraz zrobiliśmy przegląd kadłuba i instalacji w celu zaplanowania dalszych zimowych prac (przypomnę, że silnik z przyległościami i różne pompy są już  remontowane we Wrocławiu przez Jurka i Wojtka). Przy okazji m.in. zamontowaliśmy odrestaurowaną główną ręczną pompę zęzową i odkamieniliśmy wirniczek logu. Po zrealizowaniu całego, jak zwykle precyzyjnie przygotowanego  przez Wojtka planu wizyty, zabraliśmy resztę potrzebnych/niepotrzebnych na jachcie szpejów i wieczorem ruszyliśmy z powrotem.

Dzisiaj umówiliśmy się z Wojtkiem Jakutowiczem :) na wykonanie głównych prac szkutniczych i kadłubowych. Jest co robić…

20230112_113933m