11 stycznia, niedziela
Wczoraj z Bogusiem Kołaczem przyjechaliśmy wieczorem do Szczecina.
Na Lady Melinie było ciepło, bo działało webasto, ale na wszelki wypadek włączyliśmy elektryczne grzejniki olejowe, jeden przywieziony ze sobą, a drugi dostarczony wcześniej przez Wojtka Jakutowicza. Jednak wewnątrz jachtu znaleźliśmy dziwne znalezisko…, więc trzeba było się nieco dogrzać
Dzisiaj przed południem dojechał do nas przebywający na urlopie w Świnoujściu Mietek Jakubowski z Suwałk, kapitan już dwukrotnie prowadzący Lady Melinę.
Silnik odpalił od dotknięcia, sprawdziliśmy na wszelki wypadek wszystkie instalacje wodne, odkręciliśmy parę rzeczy dla Wojtka Codrowa do naprawy, bo twierdził, że mu się nudzi i wróciliśmy do domu.



































































