Ruszamy w bój

10 marca, niedziela

Jest południe. Siedzimy w czwórkę (oprócz Wojtka C., Leszka G. i mnie również Aliśka Chorążykiewicz, która ma umilić nam podróż) na lotnisku we Wrocławiu i czekamy na samolot do Bolonii. Stamtąd autkiem dotrzemy do Pizy. Tam w marinie zrobimy ostatni lifting naszego jachtu, sprawdzimy na wodzie i ruszamy. Będziemy sprawozdawać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>