Czarne? Nie! Niestety…

24 sierpnia, piątek

Jak pewnie niektórzy znawcy już zauważyli nie płyniemy w kierunku północno-wschodnim, a południowo-zachodnim. Na taki stan spraw złożyły się trzy rzeczy: pogoda, a w zasadzie niekorzystne kierunki wiatru, załoga i sprawy administracyjne. To na razie tyle wyjaśnień. Nowy cel, to Lavrio lub Rafina w pobliżu lotniska w Atenach.

Wystartowaliśmy ze Skopelos nieśpiesznie. Rozłożyliśmy żagle i tak popychani leciutkim tchnieniem przepłynęliśmy obok bardzo gwarnych i ruchliwych wysepek rozsianych wokół Skiatos, co rusz to atakowani różnego rodzaju pływadłami. Współpracujący fok z genuą świetnie dawały sobie wspólnie radę czy to z jednej, czy z dwóch stron.

20180824_143452m 20180824_143519(0)m

O 22-giej dotarliśmy do cichego porciku rybackiego Orei w północnej części Eubei w przesmyku oddzielającym wyspę od kontynentu.

20180825_103650m 20180825_110336m 20180825_104518m 20180825_104619m

Już na wodzie czuć było zapachy smażonych i przypiekanych owoców morza. Mimo wypełnionych restauracji nie było tłoczno – to nie moloch turystyczny, a skromna miejscowość głównie dla Greków.

W knajpce zjedliśmy krewety (duże) i small fishki (małe). Do tego tradycyjnie pół  kilo białego. Ciekawostką był młody kelner, który wszystkie czynności wykonywał biegiem. Należał mu się napiwek.

PS. Scrabble na wodzie 332:290

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>