Camaret sur Mer

15 sierpnia, piątek:

O godz. 1659 nadszedł oczekiwany sms od Adama Dacko: „Po 47 godzinach żeglugi, głównie na samej genui, dotarliśmy do Camaret. Jacht wysprzątany, zatankowany, winda kotwiczna znowu działa. Czekamy na kolejną załogę”.

Irlandia-Francja2

Wg informacji z AIS-a w marinie w Camaret Melina była już przed godziną 13-tą. A w tym czasie już od dwóch i pół godziny następna załoga pędziła busikiem z Wrocławia do Francji. Powinni być na miejscu nad ranem.

Podsumowujący mail od Adama Dacko otrzymany już po powrocie ekipy do Wrocławia:

Wróciliśmy, załoga zadowolona, jacht sprawił się dobrze. 
Udało się też nadrobić brakujące mile do Francji.

Ogólna trasa rejsu wyglądała następująco:

Killybegs -> Blacksod bay -> Killary harbour -> Kilronan (wyspy Aran) ->
Dingle -> Valentia -> Sherkin Island (koło Baltimore) -> Glandore ->
Kinsale -> Camaret.

Łącznie 766 Mm, 90h na żaglach, 50h na silniku.

Co do uwag ogólnych dotyczących jachtu - pływa się bardzo dobrze, bardzo
ładnie Melina się zachowuje na fali -a tej mieliśmy sporo, choć głównie
baksztagowej. Ostatnie pięć dni pływaliśmy na samej genui, a i tak
bywało, że szliśmy 8 węzłów.