Ostatni wpis z Irlandii – przed nami Francja

12 sierpnia, wtorek (cd):

Relacja od Piotrka Szajowskiego z aktualnego dnia, przesłana tuż przed północą:

„Podczas dzisiejszej żeglugi towarzyszyły nam mewy, głuptaki i inne ptaki. Przypomniały nam się informacje przytoczone wcześniej przez naszego Kapitana na temat wyspy Clear i zrobiło nam się głupio z powodu naszego podejścia do nich. Lepiej późno niż wcale.
Poza tym dzień minął standardowo – pogoda była piękna, wiatr dmuchał mocno z baksztagu, a jedyną osobą, która była wstanie oderwać Drugiego od steru była Ochmistrzyni i to tylko na moment. 
Po południu przybyliśmy do Kinsale, gdzie Drugi z gracją zaparkował na 3-węzłowym prądzie w górę rzeki i na 20-węzłowym wietrze w dół. Czapki z głów. 
Krótki spacer po mieście i uroczysta kolacja z okazji ostatniego wieczoru w Irlandii dopełniły naszej sielanki. Nastroju nie był w stanie popsuć zaśniedziały kabelek, który spowodował małe zamieszanie. Pokonaliśmy go z wdziękiem. 
Jutro rano ruszamy w kierunku Bretanii. Prognoza jest pomyślna, więc w dobrych nastrojach rozgrywamy kolejnego roberka. Odezwiemy się po przybyciu.”