Po dwóch dobach w nicości

27 sierpnia, niedziela

Prawie na dwie doby zniknęli z zasięgu telefonów i sygnału AIS. I nagle oznajmili:

Karaiby! Nocleg na najpiękniejszym kotwicowisku Europy. Cudna pogoda, zero deszczu przez cały dzień. 

IMG_4153 IMG_4156 IMG_4190

Sobota - po porannej wspinaczce nad cudną zatoką, przelot z wyspy Skye na wyspę o ciekawej nazwie Rum. Rumu tam brak, na szczęście jeszcze mieliśmy swój. Guten Morgan, można rzec. Pogoda była cały dzień rewelacyjna! Dzisiaj dla odmiany wiatr w mordę, fale i zimno. Wróciliśmy wieczorkiem do Tobermory, gdzie najlepsze piwo leje kudłata barmanka w pubie Mishnish.

IMG_4219m IMG_4225m IMG_4227m IMG_4243m