Posted at high sea

4 sierpnia, piątek

W środę o godz. 2330 Lady Melina opuściła wody terytorialne Norwegii. Od trzech dni nie mamy od nich żadnych wieści. Różnie to można sobie tłumaczyć. Najprawdopodobniej płyną nie w kierunku Szetlandów, jak zakładał plan wyprawy, a ambitnie na Wyspy Owcze (coś o takim wariancie mówili nieco wcześniej). Na razie wiatr ku temu mają bardzo sprzyjający. Mam nadzieję, że już jutro zobaczymy ich na AIS-ie.

Skoro są na głębokim morzu, to chcę przywołać pewną tradycję z  dawnych czasów, kiedy nie było jeszcze komórek, a znaczki pocztowe były dla nas bardzo drogie. Otóż z obcych krajów można było do swoich najbliższych wysłać wiadomość w butelce lub specjalny list. Taki list musiał być opatrzony odpowiednim nadrukiem. Na Lady Melinie mamy do tego celu przygotowane specjalne pieczątki.

20170719_123556m

Kartki i listy opatrzone taką pieczątką są honorowane przez poczty krajów nadmorskich nawet bez znaczka, jednak powinno się nakleić polski znaczek pocztowy o nominale, jak dla przesyłek zagranicznych. Ostatnio taka kartka doszła do jednego z moich adresatów.