Groźby niekaralne

6 czerwca, wtorek (rano)

SMS ode mnie: „Nie bądźcie chytrusy i dajcie jakiś opis i parę zdjęć na stronę wyprawy. Bo nie podam nowej prognozy, albo podam złą!”

Butna odpowiedź: „Ho, ho, ho, a my mamy własną!”

I dalej: „Tu jest pięknie, ale za krótko. Powinien być jeden fiordzik na tydzień – nie ma czasu, by zaglądać w różne dziurki – zostajemy! A Lady jest piękna i super i można by się zakochać, gdyby była Sir ;)  Inka”.

Następnie nieco łagodniej: „Wyślemy raz jeszcze stare i napiszemy nowe. Ale w zamian prosimy o słonko. Oczywiście razem z wiatrem. Ale nie wiatrem słonecznym, bo ten wieje zawsze” (na pokładzie jest profesor fizyki teoretycznej).

Jedno przemyślenie nt. „Groźby niekaralne

Możliwość komentowania jest wyłączona.