Księstwo Łeba

28 września, środa

Jeszcze przed północą dotarliśmy do Łeby. Ponieważ obiecałem pewnej babci, całkiem nowej babci Weronice, że zaraz po przypłynięciu spełnię toast „dziecko opite nie będzie chorowite”, więc to natychmiast uczyniliśmy.

20160928_000530m

Ze względu na silny wiatr, przed którym uciekliśmy do Łeby (bo w Ustce jest port, ale nie ma mariny) cały dzień spędziliśmy bardzo pożytecznie.

20160928_104245m 20160928_110515m 20160928_142733m 20160928_145711m

Między innymi poprawiliśmy łożyska zwijacza grota przy noku bomu oraz zrobiliśmy cytrynówkę…