Marstal po raz trzeci, poezja po raz pierwszy

1 września, czwartek

Załoga dotarła do Marstal. Lady Melina w tym roku jest już tam po raz trzeci. Warto, bo miasteczko jest faktycznie niezwykłe. Zdjęcia z wcześniejszych wizyt można obejrzeć w relacjach tutaj i tutaj.

Za to wierszowana relacja jest przekazana po raz pierwszy. Poetami okazali się Arek i Kuba:

„Łasica z krzaczka jeżynki zajadała,
Ania z przyjaciółmi w drugą stronę na rowerku jechała. 
Konrad i Arek w morzu się kąpali,
a Zuter i Kuba Łasicy pomagali.
W porcie nie zostawiliśmy zgliszczy,
linie wiatru rufą przeszliśmy.
Żagle w górę powędrowały,
Ania z Misią dewiację wyliczały, 
w obliczeniach  się machały.
Gdy Konrad spał na koi,
Kuba krzyczał że się boi,
gdy ledwo mieścił się przy boi.
Dalby w porcie wąsko były,
Lady Meliny nie wpuściły.
Cieniasy na kei stały 
i z nas się śmiały,
gdy zacumowaliśmy, 
szczeny im poopadały.
Plac zabaw ogarnęliśmy,
siniaki sobie na nim nabiliśmy.”
IMG_7313m 20160901_091609m IMG_7316m