Czy Duńczycy mieli 150 cm wzrostu?

11 sierpnia, czwartek

Na samym genuju dopłynęliśmy do creme de la creme naszego rejsu – miasteczka Marstal. Jedno z piękniejszych miejsc, do których chciałem kiedyś wrócić. I tak się stało.

Za chwilę będzie ciąg dalszy, bo teraz jest jajecznica i świeżutkie bułeczki. Informacja o bułeczkach jest istotna dla Krzysia B. i Bogusia K., z którymi byliśmy tu 2 lata temu na Fri. Wbrew pozorom świeżutkie bułeczki tu są, oto dowód:

20160812_095559m

Całe(!) miasteczko jest jakby stworzone dla krasnoludków. Niziutkie domki, wąskie uliczki. Aż dziw, że dzisiejsi Duńczycy są tak wysocy. Wchodząc do niemal każdej chałupy muszą się kłaniać w pas. To naprawdę jedno z ładniejszych miejsc, jakie widziałem. Zresztą sami oglądnijcie parę zdjęć i przypłyńcie tu na Lady Melinie.

20160812_093727m 20160812_093915m 20160812_090343m 20160812_094503m 20160812_091751m 20160812_094343m