W deszczu do Coś-tam-au

3 sierpnia, środa

Z rozmowy telefonicznej z kapitanem dowiedziałem się, że płynęli dzisiaj pod wiatr i w deszczu, dopłynęli do mariny Langballigau, siedzą w knajpce i zajadają się smakowitymi węgorzami, śledziami i innymi smakołykami. A to relacja Basi (zbieżna):

IMG-20160804-WA0000 „Droga z Danii była wyczerpującą.

IMG-20160804-WA0002 Lało, wiało… lądu nie widać.

IMG-20160804-WA0003 Po dopłynięciu rozwiało chmury i delektowaliśmy się pięknym zachodem słońca.

IMG-20160804-WA0004 I był tam przepyszny śleź, co właził nam gdzieś…”

Dar1   A to ich dotychczasowa trasa.