Jeszcze 23 mile – Jacek i Eternity

21 października, środa

Popołudniu o godz. 1520 otrzymałem mail wprost z pokładu Eternity:

Do Świnoujscia 23 mile. Przygotowana jest jeszcze 15m błękitna wstęga – 1mm za każdą przepłyniętą milę. Postawię ją dopiero w główkach portu (to ukłon w stronę Neptuna, który nie lubi, gdy uprzedza się fakty ;)). Poza tym jest 2x dłuższa od jachtu i mogłyby się mewy wplątać  ;).

Uściski i do zobaczenia we Wro.
 0966821_150
Dzień wcześniej pisał:
Telefon wczoraj ożył - na 4 rozmowy i znowu umarł. Od wczoraj zero wiatru, mimo, że w prognozie było 5kn, a teraz to powinno nawet być 10kn z NW. Dobre jest to, że nie pada i temperatura wzrosła niemal do 10 st C.
Mimo wszystko liczę, że wiatr, lada chwila, ruszy, bo idzie duży niż z W.
Do Świnoujścia mam w linii prostej 36 mil. W krzywej ciut więcej, w tym ok 20 przez Bałtyk.  Liczę ostrożnie, że w nocy/nad ranem/rano w czwartek dotrę do Świnoujścia, zanim odkreci na SSW 15-20. Neptun znów przygotował pułapkę, ale postaram się w nią nie wpaść.

W Świnoujściu przystanę tylko na chwilę i zaraz będę iść do Trzebieży, gdzie spotkam się z Rodziną. Na Zalewie i w kanale będzie wiało w twarz, więc też chwilę to potrwa.

Na sobotę zamówiony jest dźwig - tym razem muszę zdążyć. Niepokoi mnie silnik, który mimo płukania układu chłodzenia i wymiany wirnika pompy 2 dni temu, nadal się grzeje. Mam jednak backup - chłopaki z "Szybkiej" zadeklarowali, ze w razie czego przeciągną mnie przez Kanał Piastowski.

Jak jeszcze potrzymasz kciuki, to na pewno się powiedzie.
Pozdrowienia i do zobaczenia wkrótce.
J
MUSI się powieść, bo makaron już mi uszami wyłazi, ryby nie biorą, spirytus w kuchence się kończy, a alkohol dawno wyparował z pokładu . "To co tak będę tu sam siedzieć?"/cyt. Psy/