Niespodziewany manewr

22 lipca, środa

Dzisiaj tuż po południu otrzymałem mail: „Pozdrowienia od zdekompletowanej załogi.
Kontynuujemy rejs w kierunku Malagi, niestety bez Ali i Andrzeja, którzy musieli się ewakuować w St. Antoni na Ibizie. Powoli poznajemy jacht i jego instalacje ucząc się czasem na błędach. Notujemy poprawki do instrukcji obsługi.
Pozdrawiam. Grzegorz”

Nie wiedząc jeszcze, co się dzieje, we wtorek ze zdziwieniem obserwowałem na mapie z AIS-em dziwną ewolucję wykonaną przez Melinę w połowie drogi do Hiszpanii – zwrot przez sztag o 180 stopni i szybką żeglugę z powrotem ku wyspie. Rano okazało się, co się stało. Otóż morski trud i znój nie pozwolił niestety niektórym na kontynuację żeglugi w kierunku Hiszpanii. Szybki powrót na żaglach i silniku na Ibizę był najrozsądniejszą alternatywą.  Całe szczęście ciut wcześniej udzieliłem Grześkowi instrukcji obsługi uzupełniania paliwa w prawym zbiorniku i co zrobić, gdyby nieopatrznie silnik się zapowietrzył. Przydało się.

IMG_20150722_134415