Z Palmy

5 czerwca, piątek

„Meldujemy wykonanie zadania, panie Długi Sztagu. Jesteśmy w Palma de Majorka zgodnie z naszym planem. Stoimy w centrum miasta, więc Adaś na pewno znajdzie jacht, bo nas już na nim nie będzie. Po drodze zaliczyliśmy wiele pięknych zatoczek – na początku, by nie płacić za mariny, ale potem już tylko dla ich niebywałego uroku.

20150605_091237 20150605_092935

Majorka, to wyspa tysięcy zatoczek. Co jedna zatoczka, to ładniejsza. Obok zakotwiczyły joginki. Jak zaczęły te swoje ćwiczenia… Szarik zamienił się w Kolosa.

20150605_092724 20150605_092641

Patrzę na termometr, jest 36 w cieniu. Ale nie jest to wielki kłopot, bo cały czas wieje przyjemny wiaterek. A teraz konkurs dla tych, co przygotowują się do egzaminu na stopień Tropiciela. Pytanie brzmi: czyje to ślady? Podpowiedź zaszyfrowała maszyna Enigma: Kirazs ut łyb.

20150604_114616 20150603_114025

A to ja i moje super sprzęgło. Mam dwa komplety kluczy. Co mam zrobić?

20150605_150459 20150606_090629

Załoga spisała się na medal. Silnik przepracował 23 motogodzin, przepłynęliśmy 186 mil. Usunęliśmy usterki, które zlecono nam usunąć. W sprzęgle olej wymieniony poprzez zlanie do zęzy, weszło 2,5 l świeżego. Genua naprawiona, sztag też. Zalałem 150 l paliwa, co w prawym zbiorniku podniosło nieco stan w stosunku do startu. Lewy nie ruszony, ale odstany i z dna zlane. Z rzeczy jeszcze potrzebnych: wymiana szotów i płukanie zbiorników wody. Szykujemy jacht Adasiowi i wracamy. Jacht jest w dobrej kondycji. Dzięki jeszcze raz”.