Etap 52: Alicante – Majorka

30 maja, sobota

O godzinie 1133 pojawił się sygnał z melinowego AIS-a. Znaczy się, ktoś go włączył. Nadeszło potwierdzenie sms-em: „Jacht przejęty”. Zacząłem zastanawiać się, czym on się tak przejął, ten jacht. I nagłe olśnienie! – przecież jacht nie mógł mi napisać żadnego sms-a, bo nie ma telefonu… Jasne! To przecież Jurek Zender ze swoją ekipą. Ale ze mnie gapa.

Wieczorem przyszły „pozdrowienia z Zakopanego”

20150530_204740