San Sebastian de La Gomera

12 marca, czwartek

Dzisiejszy dzień poświęciliśmy na prace bosmańskie (szczególne wyróżnienie dla Zygmunta, Tomka O. i Pawła) i wycieczki po San Sebastian i najbliższej okolicy. Ewa, Wiesia, Maryla, Tomek O. i Zygmunt ruszyli tak z kopyta, że nie mogłem ich znaleźć i musiałem się pocieszyć winkiem w lokalnym barze o wdzięcznej nazwie Bar La Curva. Miasto jest zupełnie inne niż wcześniejsze aglomeracje turystyczne. W kafejkach widać zwykłych mieszkańców przy kawie lub winku, oglądających namiętnie mecze piłkarskie w telewizji, często grających np. w szachy. Tu jest naprawdę bardzo przyjazna atmosfera.

IMGP9089

Paweł i Tomek S. wspięli się na niebotyczny szczyt wysokogórski w paśmie okalającym stolicę wyspy. Musieli nieźle nakluczyć się wśród urwisk, skoro wrócili na jacht dopiero po zmroku. A po zmroku…

Jedno przemyślenie nt. „San Sebastian de La Gomera

Możliwość komentowania jest wyłączona.