Dzień Kobiet

8 marca, niedziela

Naszym załogowym Paniom zafundowaliśmy w dniu ich Święta pobyt na Wyspach Kanaryjskich. Jak do tego doszło? To proste.

Trzask-prask i w sobotę rano wylecieliśmy na Fuerteventurę. Tam zdobyliśmy dwie luksusowe limuzyny i pojechaliśmy na słoneczną plażę w parku narodowym tuż obok Corralejo. Następnie krótki spacer w upojny wieczór i noc spędziliśmy w luksusowym Club Los Palmeras. Napitki serwowano na okrągło: dla wybrednych Pań wina czerwone i różowe, my zadowoliliśmy się innymi trunkami. Toastom nie było końca. A to dopiero było w przeddzień.

Dzisiaj od rana, zaraz po kawie i śniadaniu tuż przy łóżku, piękna wycieczka po wyspie. La Oliva, zaciszne El Cotillo, Betancuria z katedrą Santa Maria i jej wspaniałą starą zabudową, cudowne żużlowe widoki przez cały czas naszej eskapady, przepyszny obiad w Moro Jable.

IMGP8691 IMGP8731

Pod wieczór romantyczny rejs ogromnym statkiem Fred Olsen prosto w słońce. Tak dotarliśmy do Las Palmas de Gran Canaria. Tu specjalnymi pojazdami, m.in. ekskluzywną La Linea 30, dotarliśmy do wysmukłej iglicy Faro de Maspalomas. Zbliżała się północ, kiedy osiągnęliśmy południe wyspy.  Dwie młodziutkie girlaski spod latarni w swoich stalowych rumakach dowiozły nas na nasz najwspanialszy jacht – na Melinę. Upojone Świętem nasze Panie poddały się objęciom Morfeusza.

Panowie, uczcie się – tak powinno się organizować tę wspaniałą uroczystość, aby nasze Kobiety były zadowolone i szczęśliwe.