Etap 40-41: Kanary2

7 marca, sobota

Siedzimy sobie następną ekipą na lotnisku w Modlinie i czekamy na wylot na Fuerteventurę. Tam wg planów sprzed paru miesięcy mieliśmy przejąć Melinę. Ale, jak wiecie, gamonie z poprzedniej ekipy nie potrafili przepłynąć kilkudziesięciu mil i zostawili jacht na Gran Canarii. No, fakt, mieli niby ciągle w mordę, ale MY dalibyśmy radę. A tak, musimy popłynąć tam wpław. Będziemy sprawozdawali. Czytajcie.

Jedno przemyślenie nt. „Etap 40-41: Kanary2

  1. No bo to jakieś cienkie Bolki były!
    Ale wierzymy, że Wy odbudujecie nadszarpniętą reputację polsko-brytyjskiej bandery.
    Pomyślnych wiatrów!

Możliwość komentowania jest wyłączona.