Sztormy? Nie tylko u nas

4 marca, środa

Nasze przygody ze sztormami nie są w tych dniach obce i innym naszym przyjaciołom.

Przed chwilą Jacek Guzowski napisał do mnie z Eternity: „Cześć. Pozdrawiam z Wysp Świętych. Haut-De-Terre. Nie uwierzysz – 10 mil szedłem 2 dni. Wściekła halsówka pod 9B. 3 ref na grocie i skrawek foka. Silnik odmówił posłuszeństwa. Na szczęście czyszczenie filtra paliwa (na morzu) ożywiło go znowu. Na noc musiałem się schować na kotwicę w zatoce Grande Baie na sąsiedniej wyspie. Nieźle było. I warto było, bo pięknie tu jest, chociaż „kuje” okrutnie. Zatrzymam się tu na kilka dni relaksu :). Pozdrowienia”. Na moją zaczepkę: „Ale masz piękne Karaiby” odpowiedział: „Zgrzeszył bym, gdybym narzekał ;)”.

Selma Expeditions przedziera się żmudnie przez barierę lodową między Morzem Rossa a Oceanem Południowym. Opis przeczekiwania sztormu za górą lodową wart jest przeczytania. Gratulacje, trzymajcie się!