My nie musimy skrobać szyb

27 października, poniedziałek:

Przy 30 st. C. rankiem w Cabo de Palos poszliśmy na typowe hiszpańskie śniadanie z kawą i chrupiącą bułką z szynką.

DSC_3707 DSC_3709

A potem poszliśmy na spacer do latarni morskiej.

DSC_3699 DSC_3704

Popołudniu zawitaliśmy w Kartagenie. Wcześniejszy sms od Krzyśka i rundka autobusem wycieczkowym pozwoliła nam podjąć decyzję o pozostaniu tu na noc.

DSC_3725 DSC_3733 DSC_3734 DSC_3732