Dzienne archiwum: 1 lipca 2022

Trondheim

1 lipca, piątek

Wczoraj raniutko pożegnałem chłopaków i zostawiłem własnemu losowi, a dalej popłynąłem już sam.

20220630_063159m 20220630_063822m

Pogoda słoneczna, cieplutko, wiaterek 1 w porywach 2 „boforty”, silniczek szemrze, grocik postawiony (a czasami też i „genułka”) – luzik. Ale trzeba być bardzo ostrożnym! Na przykład tego mostu nie było na jachtowej mapie… Dobrze, że miał aż 41 m prześwitu, ale z daleka miałem pewne obawy, jak zresztą przy prawie każdym moście.

20220630_081455m

Albo to – wokół spokojne morze, upał doskwiera. Jedynie wytężając mocno znużony wzrok można, choć z trudem i z bliska, dostrzec wystający z wody kijek. Tak, to podwodny kamień schowany tuż, tuż pod powierzchnią wody – można się nieźle nadziać.

20220630_182803m 20220630_182657m

I takich kwiatków w drodze między Alesund a Kristiansund było bardzo dużo. Dopiero później stało się już szeroko i głęboko. Tylko te cholerne statki atakujące ze wszech stron…

20220630_205605m

No i niestety zmęczenie też dało o sobie znać. Dodatkowo nieprzespana noc jedynie z „mikrosenkami”, żeby tylko zamknąć oczy. Nocy w zasadzie nie było – zachód o 2340, wschód o 0317 – ciągle jaśniutko. Ale jednak, co świt, to świt.

Rano, wchodząc do Trondheimfjordu, wiatr stężał w porywach nawet do 5-6B. Zaczęło się „zygzaczenie”.

WhatsApp Image 2022-07-01 at 16.37.18 WhatsApp Image 2022-07-01 at 16.37.20

Już do Alesund płynęliśmy sporo na silniku, bo przestało wiać. Do Trondheim płynąłem tylko na silniku z postawionym grotem i czasem genuą, co dawało zysk 0,1-0,5 kn. Teraz zorientowałem się, że jest już bardzo mało paliwa, więc zacząłem halsować na grocie (owszem zawiało, tylko dlaczego w mordę) wspomagając się jedynie silnikiem, co na pewno zmniejszało zużycie. Na zakręcie fiordu zacząłem podejrzewać, że może mi zabraknąć paliwa np. tuż przed samym wejściem do portu, co nie byłoby przyjemne. Wyłączyłem silnik i zacząłem halsować na genui, foku i grocie. Jednocześnie dobrałem się do zbiornika paliwa do webasto, skąd udało mi się ściągnąć ok. 6 litrów. Jak już uzupełniłem braki, prościutko na silniku pod wiatr popłynąłem do portu. Uff, tylko dlaczego tuż przed wejściem w główki dopadła mnie burza…

Po półtoradniowej żegludze stanąłem w Trondheim Skansen Gjestehavn.

20220701_145828m WhatsApp Image 2022-07-01 at 17.54.02