Dzienne archiwum: 15 listopada 2021

Części ładniejszej cd.

15 listopada, poniedziałek

W deszczową niedzielę 14-go ruszyliśmy autkiem w objazd po Sao Miguel. Odwiedziliśmy wodospad Cascata do Salto Cabrito i porcik Porto Formoso.

20211114_122802m 20211114_123434m

20211114_140739m 20211114_141311m

Następnie plantacje i fabrykę herbaty Cha Gorreana,

20211114_151359m 20211114_151016m 20211114_151501m 20211114_151927m

a na koniec dotarliśmy do Furnas, gdzie we wrzącej siarkowej wodzie z wulkanu przygotowuje się Cozido da Furnas . Toto zjedliśmy w miejscowej knajpce.

20211114_165341m 20211114_164815m 20211114_184204m 20211114_175906m

W zdecydowanie mniej deszczowy poniedziałek 15-go zobaczyliśmy Muro das Nove Janelas i parę powulkanicznych jeziorek: Lagoa do Canario i Lagoa de Santiago oraz Lagoa Verde i Lagoa Azul przy wiosce Sete Cidades w ogromnej kalderze wulkanu.

20211115_121510m 20211115_131453m

Z silnym postanowieniem kąpieli w ciepłych źródłach pojechaliśmy do latarni Farol da Ferraria i do ciepłych źródełek Termas da Ferraria, które łączą się bezpośrednio z wodą oceaniczną. Kąpiel niestety nie wyszła, ze względu na duże fale. Zawiedzeni odwiedziliśmy czarną plażę Praia dos Mosteiros i na koniec tego wietrznego dnia dotarliśmy do wiatraka Pico Vermelo.

20211115_165959m 20211115_181344m

Jedliśmy przepysznie słodkie tutejsze ananasy i portugalski specjał, pastę z denata.

20211116_100742m

Wyspa Sao Miguel

15 listopada, poniedziałek

dfb4d704-

Lądowej części rejsu ciąg dalszy: wyspa Sao Miguel. Pogoda się poprawiła, zatem wyruszyliśmy wypożyczonymi autkami na zwiedzanie. Wypełnione załogą i bagażem corsa i yaris dostały niezły wycisk na wulkanicznych podjazdach. W zapachu hortensji i palonego sprzęgła cześć załogi zwiedziła na początek południowe wybrzeże wyspy, tj. okolice Villa Franca do Campo z widokiem na wystający z oceanu przy brzegu krater Ilheu de Villaa.

IMG_7789 80490af3-
W tym samym czasie, w niejasnych okolicznościach (bo przecież nie z winy przewodnika, hłe hłe….) pozostała część ekipy znalazła się na drugim krańcu wyspy. PODOBNO widziała Calderę wulkanu otaczającą Sete Cidades i dwa jeziora o różnych kolorach, a także zażyła gorących kąpieli oceanicznych na zachodnim krańcu. Wszyscy wiemy jednak, że to co mówią należy podzielić przez 10.
Wieczorem spotkaliśmy się na spożywaniu lokalnych specjałów, a w tym szczególnie godnej polecenia kiełbaski (kaszanki?) z grillowanym ananasem.
5e605a0d-
Tak tak, nie ma ściemy. Tego na prawdę warto spróbować.