Dzienne archiwum: 12 listopada 2021

Z miejsca na miejsce, z wiatrem wtór…

12 listopada, piątek

Dzisiejsze smsy o godz. 0943 – Olek: Wychodzimy do Velas.  Bolek: Dopiero? Mieliście wczoraj…  O.: Rozwiało się i na noc nie było po co.  B.: Słusznie, lepiej się napić wina wieczorem.

A o godz. 2013 – Olek: Wyszliśmy z Velas i płyniemy na Terceirę. Bez wina?

Później przyszła relacja:

W piąteczek 12 listopada o 07.30 rano, kursem NE przy korzystnym wietrze w porywach do 20 węzłów ruszyliśmy z Faial na San Jorge. Ta podłużna wyspa przywitała nas niezwykle ciasnym i złowrogim porcikiem Velas, niemalże wykutym w bazaltowej skale. Z plusów dodatnich wskazać należałoby słońce i temperaturę około 25 stopni. Gdy z ojczyzny docierają do nas wieści o wymianie opon na zimowe, docenia się takie rzeczy…
Z uwagi na krótki postój ograniczyliśmy się do spacerku po mieście i pobliskich punktach widokowych. Aha, ponieważ kapitanowi wypadał kambuz, na dowód szacunku (nie lizusostwa!) zjedliśmy „na mieście”. Warto zaznaczyć, że miejsce to słynie z wyjątkowych serów. Był to dobry dodatek do serwowanej w jednej z nielicznych knajpek rybki dnia i owoców morza. 
Około 17.00 po krótkich manewrach przy portowym „CPN-ie” rozpoczęliśmy nocną żeglugę w kierunku następnej wyspy: Terceira.