Miesięczne archiwum: Lipiec 2019

Się dzieje

22 lipca, poniedziałek c.d.

Wieczorem przyszły uzupełnienia do poniedziałku. Jakoś te doniesienia trzeba ze sobą powiązać. Ciężka robota. Zresztą spróbujcie sami.

Dziś prace bosmańskie:)„, „W Mishnish pijemy Guinessa i Tobermory za zdrowie przyjaciół :)”, „Słyszałam, że jeszcze mnie Ci brakuje:) To zdjęcie z przedwczoraj”, „A w Tobermory przestało padać”.

Resized_20190722_200013_8745 Resized_20190722_213333_17 IMG-20190722-WA0002 Resized_20190722_195902_2154

Raz tak, raz siak

22 lipca, poniedziałek

Następna porcja od Halszki: To w drodze na najpiękniejsze kotwicowisko.

Resized_20190720_182958(0)_1816 Resized_20190720_183226_4255

Mordor

Resized_20190720_090208_3760 Resized_20190720_183007_4984

A dziś od rana leje. Siedzimy w porcie w Tobermory, skąd serdecznie pozdrawiamy.

Na dodatek na moją niewinną zaczepkę „No i jak idzie rwanie?”, otrzymałem krótką, brutalną odpowiedź: „3 ludzi + kabestan”. Dziwne, ja sobie dawałem radę w zasadzie niemal sam.

(P)osiłek

20 lipca, sobota

Wczorajszy posiłek okazał się nieco inny, niż się spodziewano. Bo zamiast posiłku do załogi dołączył osiłek (to ten po lewej). To Maciek T.

IMG-20190720-WA0003

Przyda się na pewno, bowiem okazało się, że królewska poczta Wielkiej Brytanii wreszcie oddała po 24 dniach wysłaną do Polski windę kotwiczną. Oddała w… Anglii. Fakt odzyskania windy Maciek T. skomentował krótko: „Chyba mnie to nie uchroni od wybierania łańcucha ręcyma”

W oczekiwaniu na posiłek

19 lipca, piątek

Chyba z podniecenia, jaki towarzyszy załodze w oczekiwaniu na spodziewane posiłki, a w zasadzie posiłek, zostałem zasypany gradem zdjęć. Oto one od Ani, Ewy i Halinki:

1. Ciąg dalszy załogi

Resized_20190719_112629_2172 Resized_20190719_123800_5438 Resized_20190719_154734_7656

2. Buziaki z Plockton. W deszczu zwiedziliśmy śliczne miasteczko z cudnymi ogródkami. Oto wzmiankowane ogrody w Plockton

Resized_20190719_104808_5804IMG-20190720-WA0000 IMG-20190719-WA0001 IMG-20190719-WA0000 Resized_20190719_104250_942 Resized_20190719_104534(0)_295

3. Leszek w swoim żywiole. Korzystając z okazji – prace na maszcie.

Resized_20190719_154712_8953 Resized_20190719_160148_6887

4. A ten posiłek wyjaśnił się w następnej serwowanej porcji: Czekamy na przyjazd Maćka w  miejscowości Kyle of Lochalsh. Musieliśmy w tym celu przepłynąć pod mostem – kolejny raz się udało.
Resized_20190719_123722_9696

Na moje pytanie do Człowieka Na Maszcie „Jak tam samopoczucie? Jak załoga i atmosfera po tygodniu?”, otrzymałem odpowiedź „Nadspodziewanie dobrze, a z Maćkiem  jeszcze lepiej.”

Ot, i tak im tam się plecie w tym szkockim lecie…

Jest różnie

17 lipca, środa

Ciąg dalszy od Halinki: Tak było wczoraj – bezdeszczowa, sympatyczna wycieczka wokół zamku Donan Castle.

Resized_20190716_184646_8460 Resized_20190716_174334_5823

I jeszcze rano wczoraj byliśmy pod latarnią w Tobermory.

Resized_20190716_112102_4715

A tak jest dzisiaj – leje non stop i stoimy na ślicznym  kotwicowisku w Port Giubhais, bo przegnali nas z Mallaig  z powodu braku miejsca. Właśnie skończyliśmy pyszny  obiad  i serdecznie pozdrawiamy :)))

Resized_20190717_162540_8206 Resized_20190717_153450_4218 Resized_20190717_153443_6156

Greckie wiadomości

15 lipca, poniedziałek

Jeszcze wczoraj dobrą techniczną wiadomość przesłał Leszek: Przekładnia w końcu działa jak marzenie, ale trochę kombinacji i cięcia gumówką było. Taka sama, nie znaczy dokładnie taka sama. Pogoda grecka. Pozdrawiamy z Iony. 

A dzisiaj Ania znowu donosi: Oban – Iona – Staffa -Treshnish. Teraz do Tobermory – jakieś 20 mil. Pogoda grecka. Wielki błękit. Widoki akwaryjne. Paffiny, kormorany, delfiny, foki… Skoki do wody. Dla koneserów – trochę historii na Ionie. Jednym słowem – organizacja wycieczki zasługuje na najwyższą pochwałę. Co prawda sądziłam, że jadę do Szkocji odpocząć po upałach, a muszę smarować się kremem z filtrem...

Resized_20190714_145228_3911 Resized_20190714_150802_1433

Glasgow i Oban

13 lipca, sobota

Na mój „Apel do załogi Szkocja III: bardzo proszę o przesłanie do mnie przez każdego z Was codziennie lub prawie codziennie 1 zdjęcia i 2 zdań opisu sytuacji. Nagrody gwarantowane!”,  pierwsza odpowiedziała Aneta deklaracją :* rozkaz wykonamy :D , a druga Ania czynem: Po dotarciu do Szkocji, pomachaniu przez szybkę na lotnisku kapitanowi Bolkowi i intensywnym zwiedzaniu Glasgow (piękne puby tam mają!) kolejna załoga dotarła do Obanu i objęła we władanie „Lady Melinę”.

Resized_20190712_145556_1231

Trzecia Ewa: „Mamy reprezentanta godnego, więc gdzie mi tam do niego” – to o Ani. A Ania kontynuuje: Prace bosmańskie. Kapitan z Pierwszym rozmontowują jacht, Ewa i Anetka próbują zaprowadzić jakiś porządek, a Halszka z Anią uprawiają żeglarstwo piesze, szukając stosownej szekli w promieniu 10 km od mariny… Pogoda zupełnie  nieszkocka… Oby tak dalej… ;) Jutro wpływamy…

Resized_20190713_133501_6522 Resized_20190713_161308_5139