Dzienne archiwum: 3 czerwca 2018

Pan z cukru i inne atrakcje

3 czerwca, niedziela

Niedzielną noc i ranek spędziliśmy sennie. Również wachty, które dzielnie i z mozołem wpatrywały się w puste morze. Raz na żaglach, raz na silniku płynęliśmy wzdłuż sardyńskiego zachodniego wybrzeża na południe.

20180602_175255m 20180603_083402m

Z przewodnika dowiedzieliśmy się, że w pewnym miejscu przepływamy obok atrakcji. Szybka decyzja, nagła zmiana kursu i już po godzinie na żaglach (czym wzbudziliśmy spore zdumienie podążających w to samo miejsce zwolenników spalania oleju napędowego) opływaliśmy faraglione Pan de Zucchero obok portu? Flavia . Ładne miejsce.

20180603_123005m 20180603_125643m20180603_124150m 20180603_125910m

Potem z atrakcji zaliczyliśmy skutecznie oznakowane gęsto rozstawionymi pływającymi bojkami jakieś gospodarstwo rybacko-małżowe, jednocześnie walcząc z nadchodzącą burzą, grzmiącą spod wielkiego cumulonimbusa.

Tym sposobem dotarliśmy do małej wyspy o nazwie San Pietro, leżącej na południowy zachód od dużej wyspy pod nazwą Sardynia, a w szczegółach do portu Carloforte. Piękne miejsce.

20180603_204739m 20180603_202850m 20180603_191727m 20180603_202659m

Tu trafiliśmy na jakąś procesję w stylu Bożego Ciała, tylko bez kwiatków, ale za to z orkiestrą dętą. Na trasie przemarszu ustawiło się chyba całe miasteczko.

20180603_203524m 20180603_200048m 20180603_200020m 20180603_201104_M

Utrudzeni spoczęliśmy na laurach po wypróbowaniu tutejszych miejscowych atrakcji z procentami.