Dzienne archiwum: 6 lutego 2018

Się porobiło

6 lutego, wtorek

Wczoraj w Esteponie, mimo dobrego zachowywania się, zostaliśmy zmuszeni z Markiem do opuszczenia pokładu. Zrobiliśmy to ze smutkiem. Smutkiem, który utopiliśmy w pięknie, które niewątpliwie zrobiło na nas wrażenie.

20180205_131658m 20180205_134537m20180205_162210m      I odlecieliśmy do kraju.

A oni popłynęli sobie. I dopłynęli do La Linea za Gibraltarem.

Resized_20180206_084246

Dzisiaj w związku z tym poobieżyświatowali sobie po kawałku Zjednoczonego Królestwa.

Resized_20180206_121217 Resized_20180206_122223(0)

Na koniec dnia Leszek uprzejmie doniósł: Musimy doształować trochę procentów. Na razie chłopaki nie odzywają się do mnie, bo zaprowadziłem ich do chińczyka, tylko pomyliłem godziny otwarcia i musimy pójść jeszcze raz o 19-tej. A chłopy były głodne… :(