Archiwa kategorii: ..Etap 48,49 Teneryfa – Hiszpania

Koniec halsowego oceanicznego etapu 48,49

22 kwietnia, niedziela

Wczoraj zakończyła swój rejs ekipa kapitana Przemka Lisa w składzie Grzegorz Łukomski, Aleksander Werner, Paweł Manix Maniewski i Michał Lis.

IMG_9411m 20180415_155124m

Należą im się duże podziękowania i gratulacje za upór i niezłomność w dotarciu do celu w trudnych warunkach Oceanu Atlantyckiegi i Cieśniny Gibraltarskiej. W dwa tygodnie przepłynęli ok. 1050 Mm w czasie 227 godzin na wodzie, z czego 159 h na żaglach i 68 h na silniku odwiedzając jedynie Santa Cruz na Teneryfie, Mohammedię w Maroku, Gibraltar i osiadłszy w Benalmadenie koło Malagi, gdzie zakończyli rejs.

Dopiero we Wrocławiu przekazali parę zdjęć załogi:IMG_9236m IMG_9332m IMG_9329m IMG_9316m IMG_9301m IMG_9260m IMG_9239m IMG_9510m IMG_9547m

Mistrzowie halsu

20 kwietnia, piątek

Po wypłynięciu wczoraj z Gibraltaru załoga znowu musiała halsować, aż do samej Malagi. Dwa tygodnie walki z nieustannym wiatrem od dziobu. Pech. Malaga była celem tego etapu rejsu. I tu następny pech. Z informacji uzyskanych z pokładu wynika, że w Royal Marinie okazało się, że jest dostępna tylko dla rezydentów (?), a w marinie miejskiej nie było miejsc. To już ogromny pech. W rezultacie zmęczona załoga cofnęła się parę mil i zakończyła rejs o godz. 1900 w Benalmadena.

20180420_144820m 20180421_120134m

Życzmy im owocnego wieczoru kapitańskiego i szczęśliwego powrotu do domu!

Znowu pod wiatr

18 kwietnia, środa

Dzisiaj rano pojawili się w Cieśninie Gibraltarskiej. I znowu halsują. Są bardzo dzielni i zdeterminowani.

20180419_091211m Tu ich ślad na Vessel Finder.

O godz. 1335 Przemek poinformował mnie, że stanęli w marinie w Gibraltarze, są zmęczeni, ale zadowoleni. Pogratulowałem całej Załodze i podziękowałem za dokonanie naprawdę dużej rzeczy w tych trudnych warunkach.

Znowu w morze

16 kwietnia, poniedziałek

W rozmowie telefonicznej tuż po przybyciu do Mohammedii Przemek od razu w pierwszych słowach przekazał mi, że jacht jest w jak najlepszym porządku. Bardzo mnie to ucieszyło. Od zimowej remontowej przerwy technicznej w Hiszpanii nie mamy z Lady Meliną żadnych kłopotów, a przepłynęła w 40 dni ponad 1500 Mm. W tym czasie silnik pracował prawie 200 godzin – bez zarzutu. Oby tak dalej.

A załoga? Raptem dobę pobyli w Maroku i wyprysnęli znowu na morze.

LADY MELINA departed from
Port MOHAMMEDIA
at 2018-04-16 13:10 Local Time (2018-04-16 11:10 UTC)