Archiwa kategorii: Jacht Klub Wrocław

Oceaniczne przygody Lady Meliny

26 kwietnia, czwartek

Na dzisiejszym Czwartku Klubowym zaprzyjaźnionego Jacht Klubu Wrocław znowu będę się wywnętrzał. Tematem będą tegoroczne tytułowe przygody. Liczę, że przybędzie parę osób z załóg i nie będę musiał sam gardłować. Oto zapraszający mail kolegów z JK Wrocław:

Na przedostatnim naszym spotkaniu było o żegludze w Afryce. Teraz znowu ten temat się przewinie, ale w innej świeżej relacji a mianowicie kolega kapitan Bolesław Rudnik przedstawi:

„Oceaniczne przygody Lady Meliny”

Atlantyk 2018

Już w tym roku s/y Lady Melina odbyła cztery rejsy. Cztery z przygodami. Jakimi? O tym możecie się dowiedzieć właśnie w ten czwartek.

Jak zawsze jest jakiś haczyk lub gratis. Tym razem dla tych którzy mają jeszcze wolny weekend majowy jest oferowana możliwość pożeglowania na Lady Melinie. Termin 28 kwietnia – 5 maja: Lady Melina ma wolne koje na rejs z Malagi na Wschód.

Dokąd? Z Bolkiem to nigdy nie jest wiadome, ale ważne jest towarzystwo!

Serdecznie wszystkich zapraszam do udziału w spotkaniu

Zygmunt Szreter

Czwartek klubowy

17 stycznia, środa

Na zaproszenie zaprzyjaźnionego Jacht Klubu Wrocław na jutrzejszym tradycyjnym Czwartku Klubowym będę opowiadał o Melinie. Tytuł prezentacji brzmi „Skoczmy na Melinę – rys historyczny i świetlana przyszłość”

20180111_225326m 20180130_012352m

Melina, jeszcze ćwierć wieku temu była instytucją. W razie potrzeby, a potrzeby były zazwyczaj częste i ogromne, na melinę się chodziło. Później, w dobie względnego dobrobytu, już nie było takiego przymusu. Trzeba było wymyślić jakiś substytut. Od kilku lat funkcjonuje Melina – Wrocławska Asocjacja Przyjaciół z jej niezaprzeczalnym atutem, pływającą Meliną. Skoczmy zatem na Melinę!

Resized_20180104_122124 (fot. Maciek R. w Benalmadena)

Spotkania odbywają się od godz. 19.30 na barce Irena należącej do Fundacji Otwartego Muzeum Techniki zacumowanej przy ul. Wybrzeże Wyspiańskiego we Wrocławiu.

W imieniu JK Wrocław serdecznie wszystkich zaprasza Zygmunt Szreter.

Czwartek klubowy Jacht Klubu Wrocław

20 października, czwartek

„Skąd się wzięła Lady Melina?
Jaka jest Lady Melina?
Co się wcześniej działo z Lady Meliną?
Co Lady Melina robiła w tym roku?
Jakie są plany Lady Meliny na przyszły sezon?
O Lady Melinie dowiecie się nie tylko ode mnie na spotkaniu czwartkowym!
Bolek Rudnik”

Komandor Jacht Klubu Wrocław Karol Boroń przypomina miejsce spotkania:
Sala na pływającym dźwigu „Wróblin” zacumowanym w górnym awanporcie śluzy Szczytniki przy ul. Wybrzeże Wyspiańskiego, pomiędzy siedzibą Klubu a śluzą, naprzeciw wejścia do budynku A1 Politechniki Wrocławskiej. Start o 1930.

Pierwsza przepływka

5 czerwca, niedziela

Wczorajsze prace, niedokończone ze względu na świętowanie, trwały jeszcze do dzisiejszego południa. Wreszcie nadeszła ta chwila – nieśmiało podnieśliśmy żagle: najpierw bezana, a potem grota.

20160605_111418m 20160605_110228m

Pięknie to wyglądało, ale cały ten zupełnie bezużyteczny napęd naprędce zrzuciliśmy (nawet nie stawiając genuy) i uruchomiliśmy silnik. Odcumowaliśmy i zaczęła się pierwsza przejażdżka.

Razem z nami równolegle płynęła na jachcie Szpon pod dowództwem Ani Buu Dobrzańskiej pierwsza załoga wyprawy Alandy 2016 z zaprzyjaźnionego Jacht Klubu Wrocław. Wczoraj razem świętowaliśmy, a dzisiaj razem mijaliśmy inne jachty ze smętnie zwisającymi żaglami.

20160605_121112

Szpon popłynął do Świnoujścia, a my zrobiwszy pętlę na Jeziorze Dąbie, Odrą wróciliśmy do mariny. Pierwszy rejs zaliczony.

Nie tylko Lady…

5 maja, czwartek

Piękny wykład o naszym Słońcu i jego wpływie na żeglarstwo teraz i za tysiąc lat wygłosił prof. Paweł Rudawy z Uniwersytetu Wrocławskiego w ramach Czwartków klubowych Jacht Klubu Wrocław. Ciekawie było, oj ciekawie!

Poza tym okazuje się, że oprócz naszej Lady… koje posiadają również inne jachty. I to wolne koje. Warto przeczytać i ewentualnie zapoznać się z nimi osobiście w naszej zakładce o nich. Zapraszamy serdecznie!

A na dodatek, po cichutku tuż pod naszym nosem, buduje nam się Żaglowiec. Oj, będzie na czym pływać!

Czwartek Klubowy

20 czerwca, sobota

Wczoraj wieczorem, czyli w piątek, na statku-dźwigu Wróblin odbył się cotygodniowy Czwartek Klubowy naszego zaprzyjaźnionego Jacht Klubu Wrocław. Było to ostatnie spotkanie przed żeglarskim sezonem letnim.

IMGP1275

Przy tradycyjnym grillu spotkaliśmy się: członkowie Klubu, przedstawiciele naszej asocjacji, a także, jak zwykle skromny, Piotrek Kuźniar z rekordowej Selmy.

IMGP1276 IMGP1282

Opowiadania o ostatnio przeżytych rejsach i snucie planów na bieżący sezon przeciągnęło się do północy. Zdjęcia, w przerwach przy obsłudze grilla, zrobił Zygmunt Szreter.

A u naszych wrocławskich przyjaciół…

15 stycznia, czwartek

Melina odpoczywa na Lanzarote w Playa Blanca i czeka na ekipę, która przygotuje ją do dalszych przygód i morskich peregrynacji. A co u naszych przyjaciół?

Eternity – dzisiaj w nocy Jacek Guzowski napisał: „Cześć Bolku. Pozdrawiam z Tobago. Chyba tak sobie wyobrażałem Karaiby :) Stoję w Stora Bay koło Scarborough. 200 milowy przelot z Martyniki … hmmm … miało być 20 kn, passat. A szedłem 2 dni na wiatr do 35 kn i falę.  Horror. Ale to co tutaj zobaczyłem wynagradza wszystko. Fajne doświadczenia. Czytałem locję i znam „teoretycznie” akwen.  Wiedziałem, co to Guinea Current i jak idzie.  Ale na 15 mil przed Tobago jakbym w ścianę uderzył. Nieprawdopodobna moc.  Dobrze, że go przewidziałem i przyjąłem wcześniej odpowiednią taktykę. Gdyby nie to – można się z wyspą pożegnać… No chyba, że się ma silnik 200kM. Ale bez strat się nie obyło. Neptun zabrał bosak. A kotwica na fali, w środku nocy, wyleciała z łoża i waliła o burtę. Natychmiast zareagowałem, ale narysowała na dziobie „buźkę” – będą zaprawki. Padam z nóg. Odprawa trwała 3 godziny. To nie ma nic wspólnego z pogodą, ale znowu zepsuł się autopilot. Podejrzewam że kompas do wymiany. Jutro będę szukać tu na miejscu. Wiesz – ciężko jest z internetem, z prądem itd. i  dzieje się tak dużo, że nie chce się wracać do rzeczy sprzed miesiaca… W Stora Bay fruwa darmowy internet, więc mam komfort na jachcie. Może jutro pogadamy. Na razie dobranoc.”

Selma – dzisiaj rozpoczął się 4. etap antarktycznej wyprawy. Przed załogą Piotrka Kuźniara na początek Morze Tasmana, potem Ocean Południowy, a później Morze Rossa. Oby sprzyjały im wszystkie morskie bóstwa.

Jacht Klub Wrocław – dzisiaj zainaugurowany został noworoczny cykl Czwartków Klubowych. Komandor Karol Boroń serdecznie zaprasza do klubu i do uczestnictwa w cotygodniowych spotkaniach na statku-dźwigu Wróblin.

Już niebawem, za parę dni, trzy nasze wrocławskie koleżanki: Ewa Skut, Beata „Maruszka” Pater i Basia Malinowska, ruszą do Ameryki Południowej, aby wziąć udział w wyprawie Shackleton 2015 na jachcie Isfuglen (Zimorodek). Będą m.in. zdobywać Przylądek Horn i płynąć wzdłuż Alei Lodowców. Mam nadzieję na ciekawe relacje od dziewczyn.

Powodzenia dla wszystkich!

Wrocławskie żagle w grudniu

19 grudnia, piątek

Melina grzecznie sobie czeka na Maderze na sylwestrową załogę, a tymczasem u naszych przyjaciół:

- Eternity jest już w połowie drogi z Zielonego Przylądka na Karaiby. W czwartek o godz. 1605 Jacek przysłał sms: „Zajrzyj, proszę, w prognozę, bo cirrus na niebie i ciśnienie spada. U mnie OK , środek Atlantyku i połowa drogi.

Eternity 14.12.18a      Moja pozycja 15st42′N 042st33′W.

COG 268, SOG 4kn, wiatr NE 10-15 kn”. Po informacji o tworzącym się płytkim niżu na N od niego, na moje namowy o coś bardziej osobistego, odpisał: „Płynę tylko na żaglach. Temperatura w nocy 22 st. C., w dzień 25-30. Dużo chmur, trochę deszczu i słońca. Wysoka nieprzyjemna fala. W pierwszym tygodniu można się było kąpać i łapać z sukcesami mahi-mahi.

      th8L1SIHDN     thED8WOVBC

Od 4 dni dookoła są wielkie pola glonów i nie da się. Widziałem po drodze 3 jachty i 1 statek, ale to ponad tydzień temu. Pozdrowienia dla Jacht Klubu Wrocław i bractwa Meliny”. W dolnej prawej części naszej strony jest bramka SMS, z której można wysyłać wiadomości do Jacka na jego telefon satelitarny. „Sms-y to miła rozrywka na tym pustkowiu :). Byle były podpisane imieniem i nazwiskiem, bo ciężko się zorientować od kogo przychodzą”.

- Selma z Piotrkiem Kuźniarem przygotowuje się do regat Sydney-Hobart. O Selmie wspominam pierwszy raz, ale nie ostatni. Piotrek, nasz kolega klubowy, wraz z załogą i innymi „współkapitanami ” tworzy od kilku lat polarną historię polskiego żeglarstwa. Warto śledzić ich losy na stronie internetowej Selma Expeditions.

- w Jacht Klubie Wrocław pierwsza Wigilia. Na statku-dźwigu Wróblin spotkaliśmy się w gronie niemal dwudziestu osób kontynuując tradycje Jacht Klubu AZS Wrocław. Telefonicznie ze Szczecina połączył się z nami Gajowy. Wszyscy przede wszystkim wznieśliśmy toast „za tych, co na morzu”.

O Melinie na Czwartku Klubowym

W najbliższy czwartek 9 października o godz. 1930 na Czwartku Klubowym Jacht Klubu Wrocław będę opowiadał o Melinie i swoich tegorocznych rejsach na niej, o naszej asocjacji, o planach na zimę na Kanarach.

Serdecznie zapraszam do sali na pływającym dźwigu „Wróblin” zacumowanym w górnym awanporcie śluzy Szczytniki przy ul. Wybrzeże Wyspiańskiego naprzeciw wejścia do budynku A1 Politechniki Wrocławskiej.

Aleksander Doba na Czwartku Klubowym

2 października, czwartek (dzisiaj jest środa, ale piszę tę wiadomość awansem)

Nasz zaprzyjaźniony JK Wrocław w ten czwartek organizuje kolejne spotkanie. Gościem tym razem będzie Aleksander Doba.„Będziemy mieli okazję gościć niezwykłego człowieka, kajakarza, podróżnika, który jako pierwszy człowiek na świecie przepłynął kajakiem ocean Atlantycki” - pisze w swoim mailu komandor klubu Karol Boroń. Serdecznie zapraszam wszystkich asocjantów na godz. 1900, tym razem do Biblioteki Turystycznej przy ul. Szewskiej 76.

Spotkanie-z-Aleksandrem-Doba_Biblioteka-Turystyczna

A w następny czwartek, 9 października, już w tradycyjnym miejscu na dźwigu Wróblin, będę przedstawiał na Czwartku naszą Melinę, swoje tegoroczne rejsy na niej i plany na zimę. Również zapraszam.

Bolek

Nasze Sines, Czwartek Klubowy i samotnikowe Porto

26 września, piątek

Wczoraj, czyli w czwartek, załoga ze Styrkiem na Melinie przepłynęła spod Lizbony dalej na południe do miejscowości Sines, gdzie stanęła wieczorem. Znowu czekamy na wieści.

Również wczoraj, czyli w czwartek, rozpoczął się powakacyjny cykl Czwartków Klubowych Jacht Klubu Wrocław. Ciekawie i śmiesznie o swoim pobycie w Australii opowiadała Agnieszka Tabisz. Zapraszam na kolejne bardzo interesujące Czwartki.

A już po północy, w piątek, Jacek Guzowski na Eternity dopłynął do Porto i pewnie odpoczywa po Biskajach. Wieczorem na Skype napisał: Cześć. W Porto jest CIEPŁO !!! :)

Wrocławscy przyjaciele i ich jachty na morzach

14 sierpnia, piątek:

Melina jest gdzieś na Morzu Celtyckim przeciskając się między statkami płynącymi do lub z Kanału Angielskiego czyli La Manche. A co się dzieje z innymi naszymi wrocławskimi przyjaciółmi i ich jachtami?

- Fri Ani i Jacka Pasikowskich, po prawie półtora miesięcznej podróży na trasie Szczecin – Gdynia – Litwa – Łotwa – Estonia – Finlandia – Alandy – Szwecja, przycupnęła na chwilę w Nynashamn

- Jacek Guzowski na Eternity kontynuując circumnavigation przycupnął w Skagen

- członkowie i sympatycy nowo założonego Jacht Klubu Wrocław zakończywszy klubowy rejs na STS Fryderyk Chopin - relacje na stronie klubowej - przycupnęli w Gdyni na wielkim zlocie żaglowców Operacja Żagle

Niestety nie pływają AZS-owskie piękne wrocławskie jachty Panorama i Bagatela. Zostały uziemione w Szczecinie. Ale to już zupełnie inna historia…