Archiwa kategorii: …..Sezon 2021

Funchal

24 września, piątek

Autobusem pojechaliśmy na wycieczkę do Funchal. Tam kolejką gondolową wjechaliśmy zobaczyć panoramę stolicy Madery z góry.

20210924_141420m 20210924_155410m 20210924_155624m 20210924_161337m

A potem przepiękną wysokogórską ścieżką turystyczną zeszliśmy na dół. Byłoby przepięknie, gdyby nie to, że zaczął padać deszcz i zmoczył nas wszystkich do majtek.

20210924_160911m 20210924_160641m 20210924_160808m

Ale warto było.

20210924_175404m

Porto Moniz

21 września, wtorek

Wczoraj kontynuowaliśmy rejs dookoła Madery. Przynajmniej tak nam się wydawało. Po wyjściu zza zachodniego węgła wyspy dmuchnęło. Może niewiele, 4-5B w porywach 6, ale za to w mordę. Po ciemaku dotarliśmy do Porto Moniz, gdzie nie ma mariny, ale jest pięknie. Na rozkołysie udało nam się przyczepić do betonowego pirsu. Tak przenocowaliśmy. Owszem, niestety straty są. W odbijaczach i kawałku listwy odbojowej.

20210921_130001m

Rano odwiedziliśmy naturalne skalne kąpielisko.

20210921_114542m IMG-20210922-WA0006

Następnie uciekliśmy w morze. Może byśmy i kontynuowali dookółkę, ale perspektywa halsowania 30 mil pod wiatr, była mniej ponętna, niż powrót na południową część wyspy. I tak na genui wróciliśmy do Calhetas.

Calhetas

19 września, niedziela

Rano poszliśmy na wycieczkę. Piękne skalne uroczyska Ponta de Sao Lourenco zachwyciły nas.

Popołudniu ruszyliśmy na wschód. Naszym planem jest opłynięcie całej Madery dookoła. Na razie chcieliśmy stanąć w Funchal. Niestety – brak miejsc. Aż żałowałem, że się zgłosiłem przez radio, bo zazwyczaj wpływam bez uprzedzenia i zawsze jakieś miejsce się znajduje. Następna marina Calhetas nie odzywała się przez radio, więc wpłynęliśmy i miejsce było. Proste.

20210922_134049m

Kompletujemy ekipy

19 sierpnia, czwartek

Jeśli chcemy, a chcemy, dotrzeć późną jesienią do Polski, musimy popłynąć jak najszybciej na Azory, a stamtąd do Francji i dalej wzdłuż Kanału Angielskiego (La Manche) do Polski. Kompletujemy załogi. Płyniesz z nami? Zgłoś się lub przekaż tę informację potencjalnym chętnym.

27 sierpnia, sobota

Nie płyniemy do Polski, ale nadal kompletujemy załogi. Jeśli ktoś chciałby przeskoczyć z Madery na Azory, to we wrześniu będzie ku temu okazja.

A było to tak

1 sierpnia, niedziela

Oto przyczyny takiego, a nie innego obrotu sprawy, opisane przez Piotra:

Pomyślałem, że może powinienem trochę wyjaśnić, dlaczego nie spełniły się oczekiwania, że jacht doprowadzimy do Portugalii kontynentalnej. Przesyłam Ci print screen z mojego tabletu z programem nawigacyjnym, który może Cię zainteresuje.

ślad_Porto Santo - Quinta do Lorde_2cz_

Jest to ślad trasy powrotnej jachtu do Quinta do Lorde, nie cała trasa, tylko od momentu niedługo przed zwrotem na lewy hals. Krótki odcinek, to nasz ślad na prawym halsie KD ok. 320°, potem jest zwrot. Oczekiwałem, że przy kącie martwym ok. 120° będziemy płynąć kursem ok. 080° co wyprowadzałoby na południowe wybrzeże Portugalii. Okazało się jednak, że jesteśmy w stanie trzymać kurs ok. 110° – kąt martwy ok. 150°. Tak płynąc wylądowalibyśmy w Maroku. Warunki meteo były idealne, wiatr 4 – 5B, fala umiarkowana, Stały: genua w pełni rozwinięta, fok, grot zarefowany i bezan bez refu. Wiatr był stały co do kierunku. Dalej na wschód według prognoz można się było spodziewać silniejszych wiatrów, co by oznaczało konieczność zmniejszania żagli i jeszcze mniejsze szanse na wyrabianie wysokości na wiatr. Po tym, jak po dobie żeglugi okazało się, że niemal połowa wody z głównego zbiornika znalazła się w zęzie, Marcin podjął słuszną moim zdaniem decyzję powrotu na Maderę. Sądzę, że także dla Ciebie jest znacznie lepiej, że jacht jest na Maderze, niż gdyby się znalazł w Maroku.

Hm

30 lipca, piątek

O północy od Marcina: „Stoimy w Quinta do Lorde”. Dlaczego tak się stało dowiemy się niebawem.

PS13

Głównie „czynnik ludzki”, ale nie tylko. A Azory już były na wyciągnięcie bukszprytu…

Na ocean

28 lipca, środa

Wczoraj nieco po południu wyszli w morze. Chcąc płynąć do Portugalii, nie mają dobrych prognoz wiatrowych – w mordę. Ale może zdecydowali się płynąć na Azory… (co nieśmiało zasugerowałem smsem)?

PS12

Porto Santo

27 lipca, wtorek

Wczoraj wieczorem Piotr przysłał parę fotek z mariny.

IMG-20210726-WA0011 LM w Marinie Porto Santo1 IMG-20210726-WA0013 IMG-20210726-WA0014

A to widoki na przylądek na wschód od portu i uliczka w Vila Baleira.

IMG-20210726-WA0010 IMG-20210726-WA0020

A to prace bosmańskie i popis zręczności :)

IMG-20210726-WA0012

Niespodzianka

26 lipca, poniedziałek

Na Porto Santo niespodzianka, remont mariny. Choć nieliczne, ale wszystkie jachty stały na kotwicy, więc Lady Melina też. W nocy trochę myszkowali i w rezultacie zahaczyli się o porzuconą sieć. Przydał się ponton, aby dopłynąć na piękną plażę.

IMG-20210726-WA0003 IMG-20210726-WA0002

Etap 220-221: z Madery

25 lipca, niedziela

Wczoraj na Lady Melinę dotarła następna trójka: Marysia z kapitanem Marcinem Tarnawskim i jego siostrą Lidką. Po zapoznaniu się z sytuacją w piątkę z Piotrem i Pawłem dzisiaj ruszyli na przeszpiegi na Porto Santo – odległą o 40 Mm od Funchal wyspę z przepiękną plażą.

Etap 219: Madera

22 lipca, czwartek

We wtorek do Funchal na Lady Melinę przybyli Piotr z Pawłem Gocłowscy.

IMG-20210722-WA0012 IMG-20210721-WA0005

Przygotowując się do przeskoku do Portugalii eksplorują Maderę.

IMG-20210722-WA0013 IMG-20210726-WA0015 IMG-20210726-WA0016 IMG-20210726-WA0018 IMG-20210726-WA0017 IMG-20210726-WA0019Na zdjęciach Ponta de Sao Lourenco na wschód od Funchal i Calhau da Lapa na zachód od Funchal.

14 lipca, środa

Poranny sms od Przemka: „Dziś ok. 2-giej w nocy weszliśmy do Funchal (Madera). Płynęliśmy tu w zasadzie na całym dystansie na żaglach i silniku, bo wiało NE 5-7. Duża fala. Po drodze morze zabrało czerwoną lampę pozycyjną, pękł szot foka. W Funchal postawili nas na boi i czekamy na odprawę nie tyle graniczną, co covidową. Jesteśmy na boi do rana. Dla jasności – na boi poza mariną, gdzie wchodzi fala” 

Wcześniej była nocna smsowa korespondencja już na podejściu do portu. A o godz. 14 radosna nowina: „W marinie!”

Wieczorna relacja: „Po ponad czterech  godzinach walki z biurokracją, skanowaniem dokumentów do telefonów (patrz przydatne aplikacje), przesyłania dokumentów jachtu i załogi (w tym certyfikatów covidowych) uznano, że możemy postawić stopę na lądzie. Jesteśmy w marinie keja C, dobowy postój Meliny to 43,54 EUR. Nowa załoga musi, niezależnie od odprawy na lotnisku, zgłosić się do Guardii w marinie w celu odprawienia się do portu. A na nas czeka Madera. Przemek.”

A w środę Funchal

13 lipca, wtorek

Z Santa Cruz de La Palma wypłynęli w niedzielę o godzinie 16. Z systemu AIS zniknęli w poniedziałek o godz. 1030. Pojawili się dzisiaj, czyli we wtorek, o 15-tej 50 Mm od celu na Maderze. A w środę w nocy…