Archiwa kategorii: …Etap 96 Piza-…

Porto Venero

15 marca, piątek

Wypłynięcie Lady Meliną przez ujście Arno pod 3-metrowe fale przyboju oraz przy zmiennych głębokościach było bardzo ciekawym doświadczeniem. Biała ściana kłębiących się bałwanów nie nastrajała optymistycznie. W rezultacie znowu udało się.

Pod wieczór stanąłem w przepięknym porcie Porto Venero koło La Spezi.

Zdjęcia mam nadzieję umieścić.

Roboczo

12 marca, wtorek

Aliśka już w poniedziałek nas porzuciła i pojechała oglądać to i owo w okolicy. A my, jak zwykle, tyramy. Zwłaszcza, że stwierdziliśmy, że nie ma co wypływać pod fale piętrzące się na morzu. A wieczorami owszem, owszem, spotykamy się z zaprzyjaźnioną załogą Venatora stojącego tuż obok. Tu nam dobrze.

Ruszamy w bój

10 marca, niedziela

Jest południe. Siedzimy w czwórkę (oprócz Wojtka C., Leszka G. i mnie również Aliśka Chorążykiewicz, która ma umilić nam podróż) na lotnisku we Wrocławiu i czekamy na samolot do Bolonii. Stamtąd autkiem dotrzemy do Pizy. Tam w marinie zrobimy ostatni lifting naszego jachtu, sprawdzimy na wodzie i ruszamy. Będziemy sprawozdawać.