Przystanek w La Rochelle

8 maja, niedziela

Bardzo niewiele informacji mamy niestety od aktualnej załogi. Wczoraj rano dopłynęli wreszcie do La Rochelle.

LADY MELINA arrived at Port LA ROCHELLE VIEUX
at 2022-05-07 08:35 Local Time (2022-05-07 06:35 UTC)

Wiem, że byli trochę zmęczeni płynięciem na silniku pod wiatr. Wprawdzie wiatr nie był zbyt silny, a fale niewysokie, ale słuchanie terkotu diesla przez kilkadziesiąt godzin nie jest zbyt przyjemne. Chcą zdążyć do Brestu na czwartek, bo stamtąd mają w piątek powrotny transport, więc już dzisiaj:

LADY MELINA departed from Port LA ROCHELLE VIEUX
at 2022-05-08 18:10 Local Time (2022-05-08 16:10 UTC)

Z prognozy pogody wynika, że jest szansa, że popłyną trochę na żaglach.

Ruszamy stąd

5 maja, czwartek

Nie wiem, czy faktycznie rację miał Andrzej, że wybrali miejsce mało ciekawe. Jak było ilustrują nadesłane zdjęcia.

Wieczorem ruszyli na północ, niestety pod wiatr. Jakby tego było mało, już na wodzie skończył im się gaz. Pocieszające, że jest pełna butla azorska, no ale trzeba dobrać reduktor…

Płyną do Chichą (Gijon, Xixon)

27 kwietnia, środa

Wypłynęli wczoraj po 13-tej z La Coruna i obrali kurs, jak w tytule. Dzisiaj przesłali parę zdjęć załogi i opis kto jest kim.

AJM - Biskaje WhatsApp Image 2022-04-27 at 11.27.08 WhatsApp Image 2022-04-27 at 11.23.48 WhatsApp Image 2022-04-27 at 11.23.47

Załoga: w czapce j.kpt. Andrzej J. Myrta, pomar. koszulka, j.st.morski Ryszard Puchała z ca kpt., nr czerw. dres Marek Bociąga j.st.morski., zca kpt. koszula w kratę Witold Krochmal Cook za sterem elektronik pokładowy Marek Kałuski, niebieski dres Henryk Klin księgowy pokładowy.

Etapy 259-261: Biskaje

25 kwietnia, poniedziałek

Już w sobotę na Lady Melinę stojącą w La Coruna przybyła następna ekipa. 3-tygodniowy rejs po Zatoce Biskajskiej prowadzi były długoletni Komandor nieistniejącego już niestety Jacht Klubu AZS Wrocław – kj. Andrzej Janusz Myrta. W ten sposób już od kilku lat  na Lady Melinie, a wcześniej na Melinie of Fleet, kontynuujemy klubową tradycję wieloetapowych rejsów dalekomorskich i oceanicznych. Wśród skipperów byli i będą nasi klubowi kapitanowie, m.in. Przemek Lis, Olek Gruszczyński, Maciek Rukasz, Remik Trzaska. Bardzo się cieszę z tego powodu i mam nadzieję, że w nasze ślady pójdą następni Klubowicze. Wszak Lady Melina jest bardzo podobna do naszej Panoramy…

Koniec atlantyckiego długiego etapu 257

21 kwietnia, czwartek

Zakończyliśmy naszą atlantycką przygodę po – jak to określił Piotr – Oceanie Wielkanocnym. Przepłynęliśmy w niemal dokładnie 8 dób, bo w 191,5 godziny, dystans 946 Mm z Ponta Delgada na Azorach do La Coruna w Hiszpanii na Biskajach. Zdecydowaną większość płynęliśmy na żaglach.

Atlantyk'22

Dziękuję wszystkim za smsowe wsparcie duchowe. Niektórzy wspomagali nas również meteorologiczne – tu specjalne podziękowania dla Jacka Guzowskiego.

I dziękuję Jurkowi Zygmanowi, Piotrkowi Witkowskiemu i Arkowi Kinaszowi. Daliśmy radę chłopaki!

Na kontynencie

19 kwietnia, wtorek

O godzinie 1930 LT, czyli takiej samej, jak w Polsce, w marinie Coruna w La Coruna stanęliśmy na stałe. Uff, jesteśmy.

Wcześniej przeskoczyliśmy rutę statków.

20220419_033215m

Potem zaoczyliśmy ląd i wdzięcznie na nim wylądowaliśmy.

IMG_20220419_172311933m 20220419_201701m

Potem wypiliśmy za przeżyte chwile.

IMG_20220419_205534759m

A potem poszliśmy na wieczór kapitański.

20220419_231844m IMG_20220419_220527561m

Reszty nie pamiętam.

Wielkanoc

17 kwietnia, niedziela

No i nadeszła Wielkanoc.

20220417_151126mm

Było tradycyjnie. Były pisanki gotowane w wodzie z łupinkami cebuli i zajączki, i żurek z jajkiem i cebulką zasmażaną (miał być też z kiełbasą, ale zapomnieliśmy o niej), i schabowy z kartofelkami i pyszną surówką. I mnóstwo deserów – a to ciasteczka, a to Słodkie Chwile, a to czekolady przeróżne i cukierki. Jak w domu – rodzinnie, bo wysłaliśmy i otrzymaliśmy mnóstwo życzeń.

IMG_20220417_131714350m IMG_20220417_145540471m 20220417_151117m IMG_20220417_151333486m

Dni mijają i tygodnie

15 kwietnia, piątek

Z wtorku na środę maźnął nas ogon niżu z centrum wysoko nad Azorami. Trochę pokiwało, owszem, duło 8B, więc do jedzenia aż tak się nie wyrywaliśmy, ale powolutku dawaliśmy radę. Z tego czasu ciekawych zdjęć jakoś nie ma.

IMG_20220412_124735458m 20220416_185707m

A potem nuda Panie, nuda.

20220416_174041m 20220416_173546m 20220417_043924m 20220417_043746m 20220416_173941m

Dobrze, że mieliśmy telefon satelitarny. To dzięki niemu byliście z nami. Tak daleko, a jednak blisko. Dziękujemy za wszystkie smsy od Was.

20220416_110843m

Chyba wreszcie ruszymy

11 kwietnia, poniedziałek

Dzisiaj być może wypłyniemy, bo ścichło.

Dzięki uprzejmości Jacka Guzowskiego mamy ze sobą telefon satelitarny. Tu jest bramka  do wysyłania do nas wiadomości sms. Nasz pełny numer, to +870776194894 i taki należy wpisywać. Jest to darmowa bramka dla Was i dla nas. Przedstawiajcie się, kto pisze i o której godzinie, bo tych informacji nie będziemy mieli, bo telefon będzie włączany jedynie od czasu do czasu.

20220404_185533m

Mocne przygotowania

10 kwietnia, niedziela

Do tej pory bardzo mocno wiało, więc siedzieliśmy w Ponta Delgada, jak i inne załogi. Ten czas poświęciliśmy na różne uciechy portowe. Na przykład na degustację. Pokrzepialiśmy się w ten sposób, bo nie wiadomo, co nas tam gdzieś, hen, czeka.

IMG_20220407_182647540m 20220408_213240m IMG_20220408_213321724m IMG_20220410_220313947m

Niektórzy nawet byli w ogrodzie botanicznym.

IMG_20220410_130320820m IMG_20220410_125738432m

Atrakcje

8 kwietnia, piątek

Wieje, cholera. Wieje. Chyba nici z powrotem do domu na Wielkanoc.

Z braku możliwości pływania, są inne możliwości rozrywki. Ot, na przykład zwiedzanie miasta. Pięknego miasta.

IMG_20220409_103150737_HDRm 20220410_181408m 20220407_144302m 20220407_154649m

Lub prace bosmańskie. Piękne prace.

20220407_170709m 20220408_194016m 20220411_121309m